W małym notesie na małej półce jest kilka słówek w czarnym piórku. Są słowa kocham. Są słowa żegnam. Mimo wszystko pamiętam. Kwestia zmian. Zarys odwrotu. Wysłannik schizofrenii. Happy end wersowy marcowego wieczoru poetyckiego. Zaklejony kopertą nocy nienapisany list do ciebie. Kolor wróżby. Rozsypane korale naszych dni. Sensu cień. Wypalona karta. Brokatowe łzy. Zakręcone myśli jak karuzela. Jest także druga połowa. Ślub z Victorią od pierwszego wpisu. Do oczywistych kilkunastu zdań, rozdmuchanych na białych kartkach starszego pokolenia.

10-03-2011 Czechowice-Dziedzice